W mojej Głowie Bulimia

W mojej Głowie Bulimia

Warto przeczytać

Wczorajszy dzień był totalnie do bani. Pół dnia spędzone nad sedesem, drugie przespane. Nie mogę tak dalej żyć. Dzisiaj musi być lepiej. Dziś będzie czysty dzień.

W mojej Głowie Bulimia

 

Dobra, czas na lekkie śniadanie. Przygotuje sobie kromkę pełnoziarnistego pieczywa z warzywami. Nie dam masła. Za bardzo boje się, że to wywoła u mnie wyrzuty sumienia.

Smaczne, tylko po co dawałam chleb? Mogłam zjeść same warzywa.

Nie! Dam radę! Ten chleb to nic takiego, nie będę panikować. Kawa i zbieram się do wyjścia.

W sumie to powinnam dbać o siebie i racjonalnie się odżywiać. Zjem jeszcze jedną małą kromeczkę.

O nie! Dlaczego ja to zjadłam?! Będę gruba!! Muszę zwymiotować!

Jestem beznadziejna.. Ślęczę nad tym kiblem i patrzę na własne wymiociny. Jestem nikim. Jestem takim samym syfem jak ten na który patrzę. Nienawidzę bulimii. I samej siebie też.

Niedobrze mi.

Napije się wody.

Ooo ciastka są w szafce.. Ciastka. Muszę je zjeść.

Mam już wszystko gdzieś. Czysty dzień poszedł w zapomnienie, więc walę to.

Kanapka z toną masła, serem żółtym i kilogramem majonezu, cała pizza, cztery czekolady, litr lodów, dwie paczki ciastek, cały obiad na weekend.. Muszę iść. Muszę.

Znowu.

Znowu poległam.

Urzygałam się jak prosie. Jak spasiona świnia, którą jestem. Zeszło ze mnie wszystko aż do porannej kawy. Nigdy nie wyjdę z tego. Chcę zniknąć.

Słabo mi. Boli mnie gardło i żołądek. Nie wiem co mam ze sobą zrobić.

Idę spać żeby już dzisiaj nic nie jeść. Jestem beznadziejna.

Kręci mi się w głowie. Położę się.
A może już nigdy się nie obudzę..?
Może tak będzie dla wszystkich najlepiej.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments